Bonifacy

Kot od dawna chodził mi po głowie. Przez lata wgryzałam się Teoretycznie w kocią literaturę a ćwiczenia praktyczne odbywałam u znajomej kociej mamy.Najwiekszą moją obawa było czy futrzaki zaakceptują się wzajemnie. Po Bonifacego pojechałam do schroniska. Z założenia chciałam czarnego kota , bo takie nie cieszą się powodzeniem. Wróciliśmy z najstarszym z czarnych kotów. Bonifacy wszedł w nasze stadko jak do siebie.Zdecydowanie lubi psy, tak bardzo że śpi z nimi, dzieli się posiłkiem i wylizuje im futerko.Jest mruczącym zjawiskiem, nie strzela fochów, nie używa pazurków i jako Kot przypodlogowy nie różni się wcale od psów. Jest komunikatywny, słucha i często mu powtarzam , że jest najgrzeczniejszym psem w moim domu. Ma ok 12 – 14 lat. Jest fantastyczny.

Bonifacy